Wiosenne odchudzanie

Nie ukrywam, ze wiosna to moja ulubiona pora roku. Przyroda budzi się do życia, a w raz z nią i ludzie. Na twarzach częściej pojawia się uśmiech. Dni są też dłuższe, co dla osoby muszącej wstawać wcześniej, a wracać późno jest zbawianiem :)  

Powszechnie panuje takie bardzo głupie przekonanie, że trzeba chudnąć szybko i dużo. To nieprawda. Taka dieta to najprostsza droga do nabawienia się szybkiego efektu jo-jo. 

Drugi mit związany z odchudzaniem dotyczy alkoholu, który podobno jest sojusznikiem w chudnięciu. Jest kompletnie na odwrót. Oczywiście, że przy alkoholu lepiej się spożywa posiłki, ale gorzej trawi. Takie połączenia to naprawdę ogromna praca dla naszej wątroby. 

Kolejnym mitem wartym obalenia jest pora ostatniego posiłku. Zalecenie jest, by nie jeść już po godzinie osiemnastej. Oczywiście nie jest to złe jeżeli chodzimy spać o dziesiątej. Jednak jeśli chodzimy spać później, to ta pora się przesuwa. Ostatni posiłek co najmniej 4 godziny przed snem. 

I oczywiście dużo ruchu. Można zacząć od krótkich spacerów, wysiadania jeden przystanek wcześniej :) O dobrym nawodnieniu organizmu już nie wspomnę. 

4 komentarze:

  1. Nie słyszałem aby alkohol był sojusznikiem w chudnięciu. Najważniejsze, aby nie jeść śmieci i dbać o aktywność fizyczną. Wtedy nawet na batonika czy chipsy od czasu do czasu można sobie pozwolić. Ważne aby konsekwentnie na co dzień jeść porządne zdrowe jedzenie. Dużo z takich nawyków nauczyłem się właśnie w Tajlandii: https://loveisthemessage.pl/pierwszym-warunkiem-zrozumienia-obcego-kraju-jest-powachanie-go/

    OdpowiedzUsuń
  2. To idealne, że wiosna sprzyja zwiększeniu aktywności-spacery, spacery!:))

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w planach odchudzania brak, ale ćwiczenia jak najbardziej tylko zmobilizować się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 I JAK W DOMU , Blogger